Świetny cover starej i znanej piosenki Phila Collinsa.
Cover wydany na potrzeby filmiku promującego trzecią odsłonę gry "Dead Space". Przyznam, że kawałek świetnie wpada w uszy, dodatkowo jest świeży i wnosi do znanej piosenki przyjemny klimat.
Wypada tylko przyklasnąć grupie "Nonpoint" za tak świetne wykonanie, bo w moim odczuciu przebili Phila.
Kolejna piosenka tygodnia, to ostatni singiel Skylar Grey, która w towarzystwie Eminema robi sobie jaja ze wszystkich kobiet określanych mianem "pustaka" bądź "plastikowej lali". Auć, oberwało się nawet lukrowej Katy Perry....
A, że panna Grey robi to świetnie, nie sposób przy teledysku się nie uśmiać. Obnażone zostały wszystkie głupie rzeczy, które niektóre kobitki robią byleby tylko zadowolić lecących na to panów.
Do tego wstawki Eminema, wyraźnie (no wyraźniej już się nie da) nawiązujące do piosenki Queen, które to rozbawiły mojego przyjaciela Zimka, zapalonego psychofana Queen, to już o czymś świadczy ;)
A żeby było jeszcze śmieszniej... twórcy bez ogródek podkreślają, że jest to jajcarska piosenka o seksie.
Tą piosenką zaraził mnie Krzysztof, bo od dłuższego czasu szukam piosenki, którą kiedyś mi puścił i strasznie mi się spodobała. Niestety, piosenka, którą przez ostatni tydzień strasznie się jarałem to nie to, o co mi chodziło i do tej pory nie możemy ogarnąć co to mogło być... Jednak dzięki temu odkryłem nową kapelę i zasłuchuję się w ich muzyce.
Raz w tygodniu wrzucę link z youtube z piosenką, która w jakiś sposób mnie oczarowała, która w danym tygodniu wypełni całą moją głowę i będzie moim niezłym nałogiem.
Rozpoczynam niczym niezwykłym, nie przewidziałem na tę okazję jakiejś startowej piosenki.
W tym tygodniu (ale już od okolic sylwestrowych) non stop siedzi mi w głowie piosenka Shakiry
Cholera, brakuje mi słów, żeby opisać jak mocno ta wiadomość mną wstrząsnęła. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jak co jakiś czas w wyszukiwarce google wyszukałem informacji związanych z Eminemem, i przez powiązania haseł doszukałem się informacji o prawie pięciominutowym występie Tupaca.
Tak, Tupaca.
Tego Tupaca.
Zmarłego 16 lat temu Tupaca Amaru Shakura.
Na początku pomyślałem sobie - eee, pewnie to kolejny internetowy fake.
Okazało się jednak, że nie.
Faktycznie odbył się koncert, w którym wykorzystując nowoczesną technologię stworzono hologram nieżyjącego rapera.
Wygląda to świetnie, jego ruchy są perfekcyjnie wręcz odwzorowane.
Łał, masakra.
Na moment poczułem, że ten wielki gość żyje, ma się świetnie i bryluje na scenie. Ciary.
A to, w jaki sposób zniknął wywołało jeszcze większe ciary. Rozpłynął się jak duch.
Od dłuższego czasu przymierzałem się do napisania notki, która recenzuje przesłuchiwane przeze mnie płyty. Wcześniej zdarzyło mi się opisać ze dwie płyty przy notkach "Aktualnie..". Teraz jednak chodziło mi o coś więcej niż wrażenia po przesłuchaniu. Tym sposobem powstała właśnie ta notka.
Dzisiejsza notka jest w sumie trochę zaległa, bo nosiłem się
z zamiarem napisania jej już dobre 2 tygodnie temu, ale ciągle było coś innego
do roboty. Dziś jestem tak rozleniwiony, że postanowiłem coś konstruktywnego zrobić.
Tak jak pisałem jakiś czas temu - postaram się co jakiś czas wrzucać tutaj rzeczy, które aktualnie mnie kręcą, interesują, zajmują mój czas i moje myśli. Sprawy codzienne, czasoumilacze, rzeczy które lubię. Będzie przekrojowo : Od muzyki, seriali, książek przez jakieś konkretne jedzenie, program tv, gry, planszówki, popularne osoby czy co tam jeszcze.
Moim zdaniem tak, ale wiadomo - co człowiek to inne gusta muzyczne.
Dla mnie wydarzeniem roku była płyta Eminema i w tym zestawieniu znajdzie się głównie EM, bo to głównie jego najwięcej słuchałem. Dlatego ten post powinien nazywać się "5 najczęściej słuchanych przeze mnie utworów" z tym że uważam że jedno łączy się z drugim ;)
Możecie się nie zgadzać, piać że się nie znam - to moja ocena, moje uszy, moje wrażenia i moje podwórko :)
W każdym razie uważam że muzycznie ten rok był dla mnie świetny. Nie dość że fantastyczna płyta Eminema (10 nominacji do Grammy + kilkanaście nagród które już zgarnął), to jeszcze odkryłem kilka na prawdę boskich płyt ale o tym kiedy indziej.
5. B.o.B. feat Hayley Williams and Eminem - Airplanes part II 280 przesłuchań
4.Eminem - My Darling 358 przesłuchań
3.Eminem feat. Rihanna - Love the way You lie 370 przesłuchań
2.Hans Zimmer - Time (Inception OST) 478 przesłuchań